[ON]

newsObleśne Nowinki

Otto von Rütelheld | 04. 07. 2012

 

Nie chce sie rozczulac nad tym newsem, tak jak zawalac shoutboxa paroma wpisami. Wiec krotko i na temat. Dziekuje wszystkim za te 7 lat (z przerwami), ktore przyszlo mi spedzic w Monarchii. Tworzac ja, czy bedac pierwszym Kanclerzem badz piastujac mnostwo innych stanowisk. Odejscie Dziadka jest dla mnie koncem ery, czasu ktory kochalem, ktory sam posrednio, jak i bezposrednio kreowalem. Nie widze sie jednak w nowych realiach, a tym bardziej pod rzadami nowego Monarchy. Zrzeklem sie obywatelstwa i z bolem wyrzekam sie Monarchii. Do zobaczenia w innych okolicznosciach, do zobaczenia w mikroswiecie.

Reklamy

[ON] Padaczka kontratakuje!

newsOtto von Rütelheld | 13. 06. 2012

 

 

Obleśne Nowinki zawsze na froncie! Tak też tym razem, dumni redaktorzy naszego poczytnego pisma są w pierwszej linii. Od pewnego czasu zauważamy w Monarchii porażające ograniczenie aktywności obywateli, mieszkańców, gości zagranicznych, a nawet biednych – nieświadomych odwiedzających stronę główną Monarchii. Każdy padał rażony atakiem apopleksji, nie do odratowania. Długo redaktorzy chowali się za okopami wiedzy teoretycznej w poszukiwaniu przyczyny. Bali się tego, bali się o własne życie i rodziny. Aż do dnia, gdy uznali, że zrobią TO. Wejdą na stronę główną i przekonają się o szatańskiej przyczynie tych ataków. Ze smutkiem musimy przyznać, że straciliśmy trzech kolegów redakcyjnych. To oni, Tivadar Göncz, Vittorio Sólyom i Franciszek Józef Orbán już nie wyzdrowieli oddając swe życie ojczyźnie i osierocając dzieci, wdowiąc żony. Lecz udało się! Poznaliśmy przyczynę, jaki belzebub tego dokonał! Każdy padał rażony po chwili, w pierwszej sekundzie, gdy wyświetliła im się reklama pewnej Micro gazety w wydawanej na terenach Monarchii! Pytamy więc! Ile istnień musi zostać straconych? Ile ofiar będzie tego zbrodniczego procederu! Dlaczego nikt się tym jeszcze nie zajął?! I przede wszystkim, dlaczego mleko drożeje! To są relacje z frontu, zawsze najświeższe, na żywo, jak trzydniowa ryba. Dla Was Obleśne Nowinki!

[ON] Ani Cesarz, ani Król nie noszą majtek

newsAchille Landauer | 20. 04. 2012

 

 

Pilni redaktorzy Obleśnych Nowinek obserwują pilnie publiczne wypowiedzi Jego Cesarskiej i Królewski Mości. Ostatnio mają ułatwione zadanie – JCiKM widziano na placu Wiedeńskim, w stanie wskazującym na przedawkowanie jakiegoś rodzaju proszków – on sam mamrotał coś o probiotykach i ketonalu, ale wszystko wskazywało na nadmierną dawkę ciprofloksacyny.

Wśród rozlicznych a interesujących wyznań Jego Cesarskiej i Królewskiej Mości (m.in. że nie lubi swojego rodowego nazwiska, że schudł i że nie rodził P. Petaina) znalazło się oświadczenie, że zgodnie z zaleceniami swojej szanownej rodzicielki nie nosi „majtów”, a jedynie bieliznę na całe ciało (prawdopodobnie tzw. catsuit) oraz kalesony. Kwestia Cesarskiej bielizny wzbudziła zainteresowanie i kilka zgryźliwych komentarzy – m.in. p. Victorio Mortuusa. Cesarz bronił się patriotyzmem i tradycjonalizmem – twierdząc, że jest to strój narodowy.

Nie od dziś znany jest cesarski donaueryzm, jednak do tej pory nie było wiadomo, że dotyczy on także kwestii ineksprymabli. Trudno w tej sytuacji nie podziwiać Jego Majestatu. Naszego podziwu nie zmienia fakt, że Jego Cesarska i Królewska Mość stwierdził następnie, że zawsze uwielbiał kobiece piersi w męskich gaciach. Tym niemniej, trwają przygotowania do zapowiedzianego wcześniej przetargu na następcę tronu…

[ON] Czy cesarz ma problem alkoholowy?

newsAchille Landauer | 26. 04. 2012

 

 

Ostatnio od Monarchy w miejscach publicznych ciągle słyszymy, jakoby był on pod wpływem środków przeciwbulowych (pisownia zarezerwowana dla głów państw). Nie wydaje nam się jednak, aby była to prawda, cała prawda. Jaka ilość ketonalu byłaby potrzebna, aby monarcha rozmawiał o upodobaniach bieliźnianych? Właściwie, znając go, to żadna, ale są i inne przesłanki, świadczące o tym, że nie bardzo kontroluje on sam siebie.

Jednym z nich jest chociażby ostatnia zmiana wizerunku, na cukierkowe książątko. Co więcej, widywany jest on przy różnych okazjach w towarzystwie dziwacznego transwestyty, zataczający się i dziwnie pachnący. Poza nieuniknionymi obowiązkami, Monarcha niemal nie opuszcza pałacu, rzekomo zapoznając się z cudami Austro-Węgierskiej kinematografii. Niezwiedzeni tymi tłumaczeniami reporterzy Obleśnych Nowinek postanowili się zagłębić w temat.

Wszystko się wyjaśniło, gdy informator z kręgów zbliżonych do Pałacu przypomniał o sporym zamówieniu, jakie Pałac co miesiąc realizuje w Smichovskym browarze. Wszystko wskazuje, że zamawiane piwo (ok. 2500 l miesięcznie) nie trafia do dyspozycji całego Dworu, ale wyłącznie do gardła Jego Cesarskiej i Królewskiej Mości. To by tłumaczyło nie tylko dziwaczne zachowania – ale i niechęć do dyplomacji i zagranicznych wyjazdów. W końcu gdzie Cesarz znalazłby lepsze piwo niż czeskie?

Redakcja Obleśnych Nowinek wyraża nadzieję, że dla dobra Monarchii, Cesarz, choćby i nie zrezygnował z konsumpcji piwa, zamieni jednak towarzystwo tajemniczego transwestyty na takie, które mogłoby dostarczyć nam następców tronu.

[ON] Monarcha przyłapany na kradzieży! Cz. 1

newsOtto von Rütelheld | 28. 01. 2011

 

 

Wybaczcie tytuł tego artykułu, acz nie mogłem się powstrzymać… Ale koniec żartów.
Zdaję sobie sprawę, że jestem raczej postrzegany jako ten, który dzieli, który niszczy, który nie jest zbyt dobrym materiałem na autorytet społeczny, jednakże proszę, abyście przeczytali co proponuję i zastanowili się nad tym.
A czy potrafię być konstruktywny, coś zrobić? Ci którzy mnie znają, potwierdzą, że tak jest.
Zatem do rzeczy…

Źle się dzieje w państwie habsburskim, ciśnie się na usta parafrazowany cytat z Hamleta. Wszyscy widzimy rozkład sceny politycznej i kulturalnej. Podziały u szczytu, ale zwłaszcza podziały u korzeni, pośród zwykłych mieszkańców i rozpad społeczeństwa.
Nie będę tu rozwodził się nad tym kto jest winny, bo wszyscy tak naprawdę jesteśmy winni.
Nie ma także sensu posypywanie głowy popiołem, kajanie się i błagania o wybaczenie. Błędy były popełniane zazwyczaj nieświadomie, przez wszystkich, w trakcie istnienia Monarchii, od jej początków.

Zbliżają się wybory, jest to doskonały okres, żeby przyjąć strategię działania, poczynić konkretne plany i zacząć wprowadzać je w życie.
Musimy przyjąć kierunek w którym Monarchia będzie się kierować, musimy prześwietlić system, który został wytworzony. Zreorganizować prace i ustalić priorytety.

Mam zatem dla Was propozycję

Połączmy się pod wspólną ideą pracy dla Monarchii. – Spytacie jak?
Oto parę moich propozycji:

PARLAMENT
Planuję złożyć wniosek o rejestrację partii politycznej, która nie będzie partią w dotąd rozumianym znaczeniu. Nawiązując do wspaniałej historii dawnej Monarchii – Partia Umiarkowanego Postępu (w Granicach Prawa) – tym razem nie będzie to zakpienie z systemu rządów, nie będzie expose o treści: „Rząd będzie rządził”. Jako dowód moich dobrych intencji, zaproszę do owej partii obie strony barykady, czyli osobę będącą zwolennikiem Monarchii nowoczesnej, a drugą będzie osoba będąca zwolennikiem klasycznej, historycznej Monarchii.
Liczę, że te osoby dadzą tym dobitne świadectwo tego, że naprawdę zależy im na Monarchii i bez wymigiwania się wyrażą zgodę na to, by przystąpić do partii. Nie chcę pełnić roli przywódcy i w owej partii będzie pełna demokracja i wola większości, a rolę przewodniczącego pragnę pełnić tylko ze względu na fakt, tego, iż jako osoba bezstronna chcę być świadectwem równowagi.

Musimy zadawać pytania i szukać odpowiedzi, bez mydlenia, bez kombinowania i naginania faktów.

Co dalej?

RZĄD:
Ministerstwa chcę podzielić pomiędzy dwie partie, LPAW i PO, a pomimo, iż nie chcę być Premierem i mam osobę, którą widzę już na stanowisku tym, to jednak uważam, że tak jak w Partii będę świadectwem równowagi, a wicepremierami zostaną obaj przewodniczący partii w rządzie.

PRACE:
Wszelkie prace będą jawne, tak jak w realnym świecie. Każda ustawa i każde działanie będzie poddawane pod publiczną debatę i dopiero po skończeniu konsultacji ustawy i działania będą ruszały z procedurą prawną.

Pytanie o odpowiedzialność moją, ministrów i innych pracowników rządu.
Osoby te będą odpowiadały przed obywatelami i własnymi prezesami partii, nie będę sędzią, a jedynie wykonawcą woli.

Pytanie czy to się uda?
Jeśli zależy nam na Monarchii, to tak.
Jeśli potknę się gdzieś, bez słowa złożę rezygnację.

To jest pierwsza moja publikacja prezentująca propozycję dla Was, mieszkańców, obywateli, partii, Monarchy.
Kolejną umieszczę jutro i zawrę w niej konkretne propozycje dotyczące Monarchii, będę je prezentował w blokach, na przykład jedna publikacja na ministerstwo.

Przez to wszystko chcę rozpocząć debatę nad Monarchią w której wezmą udział wszyscy i wszyscy włączą się do jej zmian. – Następstwem tej debaty jeśli zaufacie mi będzie expose, które będzie wynikową rezultatów tej debaty
Czy się uda?
Myślę, że tak, ale musimy odstawić na drugi plan niechęć do drugiej strony, wzajemne uprzedzenia i partykularne interesy na rzecz interesu Monarchii. I dlatego ja, ze względu na to kim jestem dla większości z Was, chcę wyciągnąć rękę, poprosić o pomoc, a przede wszystkim poprosić

o
mandat zaufania
i
szansę.

/-/ Otto von Rütelheld

[ON]Samunda part eins

news

Otto von Rütelheld | 26. 02. 2010

 

 

Z góry pragnę uprzedzić, że nie mam nic przeciw Samundzie, a to co publikuję to jedynie zasłyszane tu i ówdzie opinie:

1.
Dlaczego mieszkańcy Samundy nie są Żydami?
No bo, ku*wa, bez przesady…

2.
– Po co produkuje się białą czekoladę?
– Żeby Samundzi też się mogli nią upie*dolić.

3.
Czym różni się wiaderko gówna od Samunda?
– Wiaderkiem

4.
O obywatelstwo Samundy stara się jakiś facet.No i wpisuje powód:
„Wróciłem wcześniej do domu, zastałem żonę puszczającą się z kalekim śmierdzącym sąsiadem, syn zabawiał się z kolegą, a córkę ruchał pies. Zebrałem wszystkich tych sku*wieli i mówię: CZEKAJCIE! JA WAM TERAZ WSTYDU NAROBIĘ!”

5.
Po czym poznać, że dotarłeś autem do Katabongo?
To proste. Po prostu pod koła wpada Ci coraz więcej ludzi.

(Nie mogłem się oprzeć żeby to upublicznić. A wszystkie części to swoista kategoria bez kategorii)