ODRODZENIE MONARCHII!

My, z Bożej łaski cesarz Austrii, apostolski król Węgier, król Czech, Dalmacji, Chorwacji, Sławonii, Galicji, Lodomerii i Ilyrii etc, etc…, arcyksiążę Austrii Górnej i Dolnej, wielki książę Krakowa, książę Lotaryngii, Salzburga, Styrii, Karyntii, Krainy i Bukowiny, wielki książę Siedmiogrodu, margrabia Moraw, książę Dolnego i Górnego Śląska, Oświęcimia i Zatoru, Cieszyna, Friaul, Raguzy i Zary, hrabia Habsburga i Tyrolu, Kyburga, Goricy i Kradiski, książę Trydentu i Brixen, margrabia Łużyc Dolnych i Górnych oraz Istrii, hrabia Hohenembs, Feldkirch, Bregencji, Sonnenebergu, pan Triestu, Cattaro i Marchii Wendyjskiej, wielki wojewoda Banatu, etc. Franciszek Józef Drugi, w trosce o dobrobyt Naszych Ludów i Krajów Koronnych, a także całej Monarchii Austro-Węgierskiej, wieńcząc dzieło odbudowy Wspólnego Państwa w duchu najlepszych tradycji Monarchii Naddunajskiej, uznając chwilę tę za przełomową, podejmując ciężar dwóch koron, niniejszym, w Dniu Świętego Stefana, węgierskiego święta narodowego, nadajemy Ludom naszym niniejszą Ugodę jako gwarancję rozwoju i sukcesu Monarchii Austro-Węgierskiej.

Tymi słowami Jego Cesarska i Królewska Mość Franciszek Józef II rozpoczął nową erę w dziejach Austro–Węgier — erę odrodzenia!
Po miesiącach chaosu, konfliktów i niepewności, Austro–Węgry wracają do dawnej świetności!

W związku z tym, apelujemy do wszystkich mieszkanek i mieszkańców Monarchii —

WRACAJCIE! MATKA AUSTRIA WAS POTRZEBUJE!

  • Kłopocki

[MZ] Wizyta JCKM Maksymiliana Teodora I w Królestwie Surmeńskim

zeitungKároly Miklós | 11. 04. 2013

 

W niedzielę 14 kwietnia br. Jego Cesarska i Królewska Mość spotka się z Jego Królewską Mością Viktorjosem Paulosigosem – królem Surmenii. Celem wizyty jest udział w uroczystościach upamiętniających siódmą rocznicę podpisania Traktatu o wzajemnym uznaniu i współpracy Królestwa Surmeńskiego oraz Cesarstwa i Królestwa Austro-Węgier z dn. 14 kwietnia 2006.

Spotkanie głów obydwu państw i Dostojnej Archont Królestwa Surmeńskiego odbędzie się w Skawii – stolicy Skawlandii. Miasto to stanowi swoisty symbol przyjaźni surmeńsko-austro-węgierskiej – zarządzane było bowiem niegdyś wspólnie przez Królestwo Surmeńskie i Monarchię.

Na stronie Surmenii podany został oficjalny plan przebiegu uroczystości:

  • 11.30 przybycie delegacji do Skawii
  • 12.00 rozpoczęcie uroczystości; przedstawienie o historii relacji surmeńsko-austo-węgierskich wystawione przez młodzież z liceum skawijskiego
  • 14.00 uroczysty obiad; rozmowy (oficjalno-nieoficjalne) delegacji
  • 16.00 wspólne oświadczenie delegacji
  • 16.30 powrót do domów

 

 

[MZ] Komunikat MSW

zeitungKároly Miklós | 01. 03. 2013

 

Zgodnie z art. 13 lit. i Ustawy Centralnej nr 67 o Cesarskich i Królewskich Instytucjach Rządowych Cesarskie i Królewskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych jest zobowiązane do dbania o pomoc społeczną na terenie Monarchii. W związku z tym Ministerstwo zobowiązuje się do sfinansowania kursów: czytania ze zrozumieniem i prawdomówności dla Pana Józefa Kalickiego o ile tylko Pan Kalicki zechce zarejestrować się jako mieszkaniec Monarchii Austro-Węgierskiej.

Niestety dobra wola Ministerstwa jest ograniczona kwestiami prawno-terytorialnymi, które da się rozwiązać jedynie za pomocą odpowiedniego mechanizmu prawnego, jakim jest rejestracja na terenie Monarchii.

Obwieszczenie Wielkiego Ochmistrza Dworu

zeitungKároly Miklós | 27. 01. 2013

221px-Austria-Hungaria_transparency

 

O B W I E S Z C Z E N I E
Wielkiego Ochmistrza Dworu

Zgodnie ze wspólnymi ustaleniami JŚ Aleksandra III oraz JCKM Maksymiliana Teodora I
oficjalna część uroczystości związanych z wizytą JŚ Patriarchy w Monarchii Austro-Węgierskiej
odbędzie się
dzisiaj, o godzinie 20:30, na czacie austro-węgierskim.
Link do czata/-/ Károly Miklós
Wielki Ochmistrz Dworu

[MZ] Wizyta Jego Cesarskiej i Królewskiej Mości w Jászfényszaru

zeitung Károly Miklós | 22. 01. 2013

 

W dniu wczorajszym Jego Cesarska i Królewska Mość Maksymilian Teodor I odwiedził miasteczko Jászfényszaru położone w odległości kilkudziesięciu kilometrów od Budapesztu. Na miejscu został niezwykle entuzjastycznie przywitany przez miejscowe władze i mieszkańców miejscowości, którzy tłumnie przybyli na spotkanie z Monarchą. Jego Cesarska i Królewska Mość wysłuchał problemów jakie trapią Węgrów, żyjących na prowincji Królestwa. Mieszkańcy uskarżali się, przede wszystkim, na słabą infrastrukturę, zarówno drogową, jak i kolejową, a także na brak powszechnego dostępu do kultury na terenie ich miasteczka. Monarcha przyjął cierpliwie wszystkich, którzy chcieli podzielić się z nim tymi ważnymi informacjami i obiecał, że nie pozostawi jego poddanych samych z tymi poważnymi problemami. Mieszkańcy wyrazili też swoje zadowolenie z faktu, że pomimo wprowadzenia stanu wyjątkowego, nie odczuwają oni jego skutków, a sytuacja ogólna w kraju idzie zauważalnie ku lepszemu.

Specjalnie z okazji wizyty Jego Cesarskiej i królewskiej Mości Jászfényszaru przygotowało niezwykle bogaty program artystyczny, w którym ważny udział miała miejscowa młodzież. Zaprezentowano m. in. „Skąpca” Moliera w wykonaniu Teatru Młodzieżowego, który pomimo skromnych wydatków na kulturę w regionie, niezwykle spodobał się Monarsze, który tym bardziej utwierdził się w przekonaniu, że takie talenty wymagają szczególnego wsparcia. Jak powiedział – „Ci młodzi ludzie tworzą kulturę naszego państwa, tych ziem. Chociażby dlatego należy im się wsparcie od nas, tym Państwem z woli Ludów Monarchii rozporządzających.” Przemówienie Jego Cesarskiej i Królewskiej Mości spotkało się z gorącym aplauzem ze strony zebranych.

[MZ] Wizyta Jego Świątobliwości Patriarchy Rotrii w Monarchii

zeitungKároly Miklós | 24. 01. 2013

 

W dniach 26-27 stycznia 2013 roku w austro-węgierskie progi, na zaproszenie JCKM Maksymiliana Teodora I, zawita postać niebagatelna – Głowa Kościoła Rotryjskiego JŚ Aleksander III. Powodem wizyty tej znamienitej osobistości będzie bankiet wydany na jego cześć w Hofburgu. Zakończony on zostanie wręczeniem rotryjskiemu Patriarsze Orderu Maksymiliana Teodora I. Przy okazji tej wizyty Jego Świątobliwość podpisze Konkordat pomiędzy Stolicą Apostolską a Monarchią Austro-Węgierską.

Część oficjalna uroczystości odbędzie się w niedzielę 27 stycznia. Godzina i miejsce zostaną podane w późniejszym terminie.

Post Scriptum

zeitungMaksymilian Teodor I | 01. 01. 2013

 

Moi Drodzy,

Rok 2012 stał się już przeszłością, której nie mamy mocy już zmienić, chociaż byśmy tego bardzo chcieli. Było w nim wiele rzeczy, z których możemy być dumni i zadowolenie. Były również w nim błędy i nieprzyjemne sytuacje, których w przyszłości chcielibyśmy uniknąć. Sumując to wszystko możemy uznać ów rok za dobry, lub zły – i każdy zrobi to według własnego uznania.

Koniec roku i początek nowego to jednak także doskonały czas do przemyśleń; do zrobienia swoistego rachunku sumienia i sporządzenia noworocznych postanowień. Dzięki temu możemy stwierdzić, co zrobiliśmy w ubiegłych 365 dniach nie tak i wyciągnąć naukę jak postępować, by unikać niechcianych sytuacji. Również, co jest nie mniej ważne, warto abyśmy stwierdzili i podsumowali te dokonania, z których jesteśmy zadowoleni. Do nich również będziemy mogli wracać, czerpiąc ze zdobytego doświadczenia.

Planując przyszłość winniśmy brać pod uwagę lata poprzednie, a w nią samą spoglądać z nadzieją i wiarą. Mimo wszelkich obaw oraz uwidaczniających się przeszkód, należy patrzeć w przyszłość z dużą dozą optymizmu przeplatanego realizmem, który weryfikować będzie nasze plany przede wszystkim pod względem ich wykonalności. Nie bójmy się jednak mieć planów odważnych, wymagających dużej pracy i naszego zaangażowania, a także wspomnianej wcześniej nadzieji.

Niezależnie jednak do jakich wniosków dojdziemy podsumowując przeszłość oraz jakie postanowienia zrobimy na Nowy Rok, chciałbym w tym miejscu Wszystkim podziękować za pół roku zaufania oraz życia w nowej dla mnie roli, ale przede wszystkim chciałbym przeprosić za wszelkie błędy, jakie popełniłem, oraz nadzieje, które zawiodłem.

Z całego serca życzę nam Wszystkim, by w tym nowym roku, niezależnie czy jesteśmy Madziarami, czy Austriakami – abyśmy wszyscy umieli pracować dla dobra naszej Ukochanej Matki Monarchii, by wszelkie nasze sprzeczki były merytoryczne, a każdego z nas nie opuszczał dobry humor. Życzę, by ten nowy rok 2013 był lepszym, niż ów miniony.

(-) Maksymilian Teodor I, I. R., m. p.

Mowa Tronowa

zeitungMaksymilian Teodor I | 29. 12. 2012

 

An meine Völker!
Népeimhez!

Jestem kiepski w pisaniu takich odezw. Wolę mówić, ale: ad rem!

W ostatnich miesiącach mnie, jako Monarchę, spotkało wiele różnych sytuacji w życiu realnym, co przełożyło się na moją znikomą aktywność w wirtualnym świecie. W tym samym czasie Monarchię dotknął kryzys aktywności, zarówno ze strony obywateli, jak i głównego motoru państwa – mojego Rządu. Było to zrozumiałe, gdyż mieliśmy wakacje. W październiku jednak stan ten się nie poprawiał, lecz sam Prezydent Ministrów nie jest w stanie za wiele zrobić.

Kulminacyjnym momentem było zawirusowanie serwera oraz jego wyłączenie przez dostawcę usługi, co nieszczęśliwie zbiegło się z okresem przedświątecznym. Jak jednak widać – dostawca dopuścił już stronę do ponownego włączenia, z czego jestem bardzo rad.

Nie doszukuję się tutaj winnych stanu, który dzisiaj ma miejsce, a który każdy z nas obserwuje. Również ja nie pozostaję bez winy, za co korzę się przed Narodami Austro-Węgier wyrażając swoją skruchę i prosząc o przebaczenie.

Nawet w tak mało chwalebnej chwili nie może jednak zabraknąć kilku krótkich podziękowań, które chciałbym złożyć.

Na początku dziękuję Victorio Mortuusowi za nieustanne wsparcie – zwłaszcza te duchowe – oraz za czuwanie nad sprawami państwa, w tym monitorowanie sytuacji na arenie międzynarodowej, a także za pełnienie swoich obowiązków w tym okresie. Panie Prezydencie – spisał się Pan w tej nietypowej sytuacji bardzo dobrze, przejmując – właściwie – na siebie obowiązki całego mojego Rządu.

Dziękuję również Károlyemu Miklósowi za wsparcie mentalne i oferowaną pomoc i chęć działania. Tak ważne było w tym natłoku spraw realnych oraz problemów państwowych wsparcie płynące od osób, którym zależy na dobru Monarchii.

Serdeczne podziękowania składam Królestwu Surmeńskiemu, naszemu wieloletniemu partnerowi i przyjacielowi, na czele z Królem Surmenii Victorjosem Paulosigosem, za stałe zapewnienia o wsparciu i oferowanej pomocy w tych trudnych chwilach. Po raz kolejny silna Surmeńsko-Austro-Węgierska przyjaźń dała o sobie znać pokazując tym samym, że nie są konieczne po temu żadne pakty i umowy międzynarodowe. Przyjaźń tego nie potrzebuje.

Dziękuję Marcelowi Hansowi, naszemu dawnemu obywatelowi, za postawę obronną wobec Monarchii i bronienie jej terenów przed rozgrabieniem. Zapewniam w tym miejscu o wdzięczności mojej jak i Narodów Monarchii.

Dziękuję także wszystkim innym, których tutaj nie wymieniłem, a którzy nie poprzestawali wierzyć w Monarchię i nie przekreślili od razu jej istnienia. Jako Król i Cesarz wszystkie te i inne podziękowania pozostawiam w moim sercu przed Bogiem Samym. Zapewniam o pamięci i wdzięczności dla tych, którzy w tych trudnych dla nas chwilach okazali się być naszymi przyjaciółmi, ubolewającymi nad sytuacją w naszym kraju. Szczególnie jednak zapewniam o pamięci tych, którzy przygotowywali już godne pogardy plany rozszarpania ziem Austro-Wegierskich, niczym wilki przebrane w owczą skórę przyjaciół.

Dlatego z dniem dzisiejszym wprowadzam stan wyjątkowy na terenie całej Monarchii Austro-Węgierskiej na okres 30 dni. Stan ów ma na celu zapewnienie sprawnej reorganizacji Monarchii oraz jak najszybszego powrotu do dawnej aktywności naszego państwa, zarówno wewnętrznej, jak i zewnętrznej. Zapewniam również, jako Monarcha, że władza państwowa dołoży wszelkich starań, by obywatele odczuwali jak najmniej niedogodności, nad czym osobiście będę czuwał.

(-) Maksymilian Teodor I, I. R., m. p.

[MZ] Wizyta Kanclerza i MSZ Księstwa Sarmacji

zeitungRządowe Centrum Informacji | 10. 09. 2012

 

8 września w Wiedniu gościł Kanclerz Rządu Jego Książęcej Mości Mikołaj Arped-Muzyk oraz Minister Spraw Zagranicznych Księstwa Sarmacji Paviel von Thorn-Broniek. Goście wylądowali na lotnisku około godziny 13. Następnie zwiedzili miasto oraz gościli w kinie „Admiral”.

O godzinie 19 w Kancelarii Prezydenta Ministrów odbyło się spotkanie z Panem Prezydentem Ministrów Victorio Mortuusem. Rozmowy trwały godzinę, a podczas dyskusji poruszono kwestię Organizacji Polskich Mikronacji, działalność na arenie międzynarodowej oraz współpracę kulturalną.

[MZ] Wizyta Jego Cesarskiej i Królewskiej Mości w Rotrii

zeitungVidor four Simon | 25. 07. 2012

 

W dniach 25-26.07 Jego Cesarska i Królewska Mość będzie przebywał z wizytą zagraniczną w Państwie Kościelnym Rotria. Wizyta ma na celu pogłębienie relacji między naszymi krajami. JCKM Maksymilian Teodor I będzie zakwaterowany w Pałacu Kwirynalskim.

/-/ Vidor Simon four
Minister Spraw Zagranicznych

[MZ] Komunikat MSZ

zeitungRządowe Centrum Informacji | 23. 07. 2012

 

Ministerstwo Spraw Zagranicznych informuje, iż w dniu dzisiejszym w późnych godzinach wieczornych ambasador Rzeczpospolitej Obojga Narodów przy Jego Cesarskiej i Królewskiej Mości Jego Ekscelencja Artur Czartoryski opuścił terytorium Monarchii Austro-Węgierskiej. Rząd Jego Cesarskiej i Królewskiej Mości zagwarantował Jego Ekscelencji eskortę podczas podróży na lotnisko w Wiedniu.

Mowa tronowa

zeitungMaksymilian Teodor I | 04. 07. 2012

 

An meine Völker!
Népeimhez!

Tymi już tradycyjnymi słowami zwracam się dziś do Was w mojej pierwszej mowie tronowej. Każdy już przywykł, że na samym końcu zobaczy tak bardzo znane każdemu „FJ II, I. R., m. p”. Dzisiaj jednak tak nie będzie.

Przypadł mi niewysłowiony zaszczyt objęcia tronu Monarszego w naszym wspaniałym państwie. Nigdy, nawet w najskrytszych planach i marzeniach nie uwzględniałem takiej możliwości. Jednakże wraz z owym zaszczytem podąża ramię w ramię ogromny ciężar i obawa.

Wszyscy już przywykliśmy, że Austro-Węgry to Franciszek Józef II, a Franciszek Józef II to Austro-Węgry. Gdybym podjął się próby opisania wszystkiego, co Monarchia (a także moja skromna osoba) zawdzięczają – ciepło nazywanemu przez każdego, prywatnie – „Franzowi”, obawiam się, że mowę tronową trzeba byłoby podzielić na kilka tomów, a samo odczytanie zarządzić na kilka dni jedynie z 8-godzinną przerwą na sen. Bo przecież na cały nasz kraj nie składają się tylko wydawane ustawy, dekrety, czy też rozmowy na forum. W ogromnej mierze Monarchię stanowią prywatne rozmowy, czy to za pomocą gadu-gadu, czy za pomocą telefonu. Z uśmiechem wspominam irytację (ciężko jest mi powiedzieć coś innego niż „JCKM”) Franciszka Józefa II, kiedy był przeze mnie zadręczany najróżniejszej maści sprawami – i tymi ważnymi, i takimi, które należałoby określić mianem „pierdoły”. Tym bardziej, że zawsze byłem traktowany po partnersku i od samych moich początków w Monarchii zawsze mogłem na niego liczyć.

Jego Cesarska i Królewska Mość Franciszek Józef II był i pozostanie Monarchą z prawdziwego zdarzenia. „Z prawdziwego zdarzenia”, czyli taki, który dba o swój kraj i jego mieszkańców; potrafi być zarówno owym „dobrym wujkiem”, ale i również „złym policjantem”, kiedy trzeba. Tym trudniejsze stoi przede mną zadanie, gdyż poprzeczka przez – już – mojego ojca (naprawdę, dziwnie mi się to mówi; nie mogę po prostu przyzwyczaić się do tego zaszczytu, jaki mnie spotkał) ustawiona została nadzwyczaj wysoko, także w perspektywie całego polskiego mikroświata. Na szczęście (!) Jego Majestat nas nie opuszcza całkowicie. Co prawda kończy się jedna epoka, zaczyna inna. Zakończenie urzędowania na tronie nie oznacza rezygnacji z życia publicznego – tym większą mam teraz nadzieję, na większą aktywność JCKM w różnych sferach życia w Monarchii; kto wie, może zostanie Prezydentem Ministrów? Nie mniej jednak, Wasza Cesarska i Królewska Mość – serdecznie dziękuję w imieniu swoim i mieszkańców za wszystko, co Wasz Majestat zrobił – bez tej ogromnej pracy Monarchia by nie istniała. Dziękuję raz jeszcze.

Tym samym, zmierzając już do końca owej mowy, chciałbym zapewnić wszystkich mieszkańców, że nie ma podstaw do żadnych obaw. Podejmując się wyzwania postawionego przede mną przez JCKM zostałem Monarchą całego kraju, a nie tylko jego części. Nawet ze względu na moje pochodzenie, Zalitawia nie będą bardziej uprzywilejowana; tym samym Przedlitawia nie będzie gorzej traktowana. Będę starał się spełnić wszelkie oczekiwania oraz chociaż częściowo – bo w pełni jest to chyba niemożliwe – dorównać JCKM FJ II. Powtarzając za Terencjuszem: homo sum; humani nihil a me alienum puto. Nie wątpię, że przede mną jeszcze wiele błędów. Mam jednak ogromną nadzieję, że więcej będzie jednak sukcesów. Wszak przegrać nie może tylko ten, kto ani razu nie spróbuje zagrać.

Wstępując na tron ogłaszam, że z dniem dzisiejszym przyjmuję imię Maksymilian Teodor I.

(-) Maksymilian Teodor I, I. R., m. p.

Akt Abdykacji

zeitungFranz Josef von Habsburg | 02. 07. 2012

 

An meine Völker!
Népeimhez!

W tych słowach, zarezerwowanych dla monarchy, zwracam się do Was po raz ostatni. Dziś jeszcze podpiszę akt abdykacji i przekazania tronu w nowe, mam nadzieję lepsze, ręce – Jaśnie Wielmożnego Grófa Tivadara Zoltána Szücsa. Akt zyska moc prawną w środę 4 lipca.

Niektórych moje słowa zdziwią, może ucieszą, a nawet i zasmucą. Franciszek Józef, który panuje nieprzerwanie od siedmiu lat, który czasowo „przegonił” legendę Piotra Mikołaja, nagle odchodzi. Nie jak Ferdynand Dobrotliwy, w wyniku rewolucji, nie jak inni władcy austriaccy, którzy nie potrafiliby zrezygnować z władzy w żadnym wypadku – wszak władzę nadano im z boskiej mocy i tylko ona może im to odebrać.

Odkąd sięgam pamięcią, zawsze tym poglądem gardziłem. Uważałem też mojego „imiennika”, Franciszka Józefa I, za miernego przywódcę, skoro nie potrafił stworzyć warunków, by jego następcy byli zdolni objąć tron, który im pozostawił.

Jestem założycielem Monarchii Austro-Węgierskiej, tym bardziej jest mi droższa. Dlatego tak mocno zdaję sobie sprawę z zagrożenia, jakie niesie ze sobą kurczowe trzymanie się władzy, którą ktoś młodszy i bardziej energiczny może wykorzystać lepiej niż ja. Kilkakrotnie słyszałem, że stałem się swego rodzaju symbolem Monarchii – ogromnie mnie to cieszy, zwłaszcza że być symbolem tak wspaniałej społeczności to naprawdę powód do dumy. Jednakże moment, kiedy jest się symbolem, jest też momentem by wybrać – czy pielęgnować nadal symbol, czy może wykorzystując go, oddać przywództwo komuś innemu?

Ja wybrałem, zdecydowałem się na odejście w chwili, kiedy nie stałem się martwym symbolem. Moment ten nie jest dla Monarchii szczytem jej możliwości, ale też nie jest katastrofą. Wierzę, że tym, co jest dla niej najlepsze, jest właśnie zmiana na tronie.

Uwierzyłem też w grófa Szücsa jako godnego następcę tronu. Zdaję sobie sprawę, że sympatie i antypatie istnieją nieprzerwanie, ale też cieszę się z tego, bo to znaczy, że mój następca jest osobą, która w Monarchii zawsze działała aktywnie i z pełnym zaangażowaniem. Jeszcze większą radością napawa mnie fakt, że gróf Szucs w wielu sprawach ma ode mnie zupełnie odmienne poglądy, że nie stanowi mojej kopii – po cóż byłaby zmiana na tronie, gdyby styl panowania nie uległ zmianie?

Pragnę poprosić wszystkich Austriaków i Węgrów, by okazali nowemu monarsze swój szacunek i estymę. Jednocześnie wierzę, że ów respekt będzie w pełni zasłużony, bo nie tytuł ani uprawnienia tworzą autorytet, ale właśnie praca i godne zachowanie.

Wszystkim Austriakom i Węgrom dziękuję za piękne chwile – z tego, co mi się udało, pozostanę dumny, a za wszelkie niepowodzenia przepraszam i ufam, że błędy te się nie powtórzą po mojej abdykacji.

(-) FJ II, I. R., m. p.