Odezwa

null

Jan von Thorn-Maikowski, dnia 24-tego kwietnia 2017 r.

Meine Kameraden!

Nad Dunajem sformował się prawdziwy kocioł! Monarchia Habsburgów, która rok temu pochyliła się nad przepaścią dziś zmieniła się w zlepek państw utworzonych przez samozwańczych watażków. Na wschodzie rewolucyjne bojówki spod czerwonego sztandaru proklamowały powstanie Bukowińskiej Republiki Rad. Na północy elity polskie chcąc odeprzeć rajdy ukraińskich band utworzyły Regencję Galicji i Lodomerii. Z tego, co wiadomo Polacy zebrali się do kupy i ruszyli z kontrofensywą ku ziemiom ruskim! Zmiany zaszły także w krajach Korony św. Wacława. Władzę nad Królestwem Czech, Margrabstwem Moraw i Księstwem Cieszyńskim przejęli weterani Cesarskiego i Królewskiego Korpusu Porządkowego chcąc ochronić dziedzictwo Habsburgów przed zniszczeniem. Bośnia i Hercegowina podjęła zaś walkę o niepodległość na południu! Niegdysiejsza Austria dziś znajduje się w rozpadzie. Wiedeń ogłosił się Wolnym Miastem, w Kraju Vorarlberskim odezwały się głosy nawołujące do połączenia z Konfederacją Szwajcarską, a Tyrol został opanowany przez ambitną magnaterię, która proklamowała Książęce Hrabstwo Tyrolu. W Istrii powstało włoskojęzyczne Księstwo Pobrzeża, a Budapeszt został zajęty przez siły węgierskiego uzurpatora! Mein Gott!

Jest rok 1917. Austro-Węgry to zlepek samozwańczych państw rywalizujących ze sobą o władzę nad upadłym Imperium. Ostatni Cesarz z dynastii von Habsburg-Lothringen dawno opuścił komnaty pałacu Schönbrunn. Czy Monarchia przetrwa tą Wiosnę Ludów? A może Ty czujesz się na siłach aby opowiedzieć się po jednej ze stron konfliktu i ponownie zjednoczyć ziemie habsburskie pod berłem nowego władcy? Nie czekaj! Przybądź nad Dunaj!

Reklamy

Obwieszczenie

Jan Dagobard Edler von Maikowski, dnia 1 lipca 2016 r.

Niniejszym obwieszcza się wszystkim i każdemu z osobna, iż Monarchia Austro-Węgierska kończy swą dotychczasową działalność ze względu na rozległe problemy jakie nią targają. Utrata potężnego dziedzictwa narodowego jakim były efekty pracy wielu zacnych obywateli austro-węgierskich stanowi główne podłoże kryzysu, który pokonał Monarchię Habsburską. Cesarz i Król Leopold August opuścił kraj w potrzebie za co zasługuje na wieczne potępienie nie tylko ze strony obywateli, ale także historii i Boga. Dawna chwała i motywacja przeminęły z wiatrem. Liczne próby odbudowy trwające niemal dwa lata nie powiodły się. Nie chcę zatem oszukiwać siebie i mieszkańców, że jest jeszcze promyk nadziei. Nadzieja niestety zgasła wraz z odejściem ostatnich obywateli Monarchii ze mną włącznie.

Pragnę więc z tego miejsca przeprosić wszystkich, którym obiecywałem restaurację Austro-Węgier. Misja, której się podjąłem wraz z garstką przyjaciół była widocznie zbyt trudna by ją zrealizować. Dziękuje wszystkim, którzy starali się wspomóc Monarchię Austro-Węgierską w procesie restauracji. Dziękuje obywatelom Monarchii, zagranicznym przyjaciołom oraz ludziom dobrej woli, którzy we własnych krajach publiczne wyrażali swą sympatię do Państwa Habsburgów. Dziękuje przede wszystkim tym, których już z nami nie ma, starym obywatelom i Monarsze Franzowi Josefowi II, którzy wykreowali potęgę naszej wirtualnej Ojczyzny. Wszystkim tym, którzy przez ponad 11 lat tworzyli to wspaniałe społeczeństwo jakim była Monarchia Austro-Węgierska.

Pragnę również poinformować, iż wszelkie twory nawiązujące do niegdysiejszej Naddunajskiej Monarchii, które tworzone są przez osoby nie posiadające austro-węgierskiego obywatelstwa, nie są kontynuacjami państwowości Austro-Węgier. Zaś uzurpowanie sobie austro-węgierskiej tytulatury przez osoby do tego nieupoważnione stanowi jawną zniewagę i powinno spotkać się z publiczną naganą. Wszelkie szczegóły dotyczące zakończenia działalności Monarchii Austro-Węgierskiej zostaną omówione na Kongresie Państw Kontynentu Wschodniego.

Z ostatnim pozdrowieniem,

(-) Jan Dagobard Edler von Maikowski

Sensacyjne odkrycie archeologów! (2)

wz-logo-stronaWiktor Maretzky, dnia 8 maja 2016 r.

Po tygodniu podróży, znad horyzontu wyłonił  się zarys archipelagu Ziemi Franciszka Józefa. W skład archipelagu wchodzi 191 wysp, których łączna powierzchnia wynosi nieco ponad 16 tyś. km². Spory kawał jałowej ziemi. Wyspy archipelagu  pokryte są niskimi pasmami górskimi zbudowanymi głównie ze skał bazaltowych. Większą część powierzchni wysp zajmują pokrywy lodowe. Szatę roślinną na obszarach nie zajętych przez lodowce tworzy bardzo skąpa tundra, w której występuje jednak ok. 250 gatunków roślin. Przeważają porosty i mchy, jednak znajdziemy tu również jaskry, skalnice i wierzbę zielną. W Faunie wysp występuje 10 gatunków ssaków, w tym niedźwiedź polarny, lis polarny i płetwonogie oraz ok. 20 gatunków ptaków, m.in. alka zwyczajna.
Naszą uwagę przyciąga jedna z wysp wyraźnie naznaczona działalnością człowieka. Ziemia zryta jest tu  lejami i zawalona resztkami jakichś machin. Znajdował się tu pewnie poligon doświadczalny naszej armii. Jedna z maszyn  zachowała się w całkiem dobrym stanie. Do czego mogła służyć?

jm7fa-20160508185401

Według naszych wyliczeń, gdzieś w pobliżu powinna znajdować się poszukiwana baza wojskowa. Faktycznie, kilka kilometrów dalej, tuż przy brzegu wyspy, naszym oczom ukazały się zabudowania bazy. Skromne baraki mieszkalne, jakieś hale magazynowe i portowe doki. Osada wygląda na opuszczoną. Brak statków w porcie. Zapewne po ustaniu dostaw zaopatrzenia z Monarchii, personel bazy był zmuszony do ewakuacji. Wkraczamy do budynku dowództwa bazy. Wojskowi spece zabezpieczają pozostawione archiwa. Pozostali członkowie wyprawy, postanawiają rozgościć się w kantynie oficerskiej. Twarze wędrowców rozpromieniają się na widok sowicie zaopatrzonego barku. Jednak po chwili, co innego przykuwa ich uwagę. Na jednej ze ścian wisi obraz przedstawiający poszukiwany przez nich obiekt: S.M.S. „Viribus Unitis”!

sms_viribus_unitis_coloured_by_kaiser_conti

A więc istniał naprawdę! Autorem malowidła jest artysta kryjący się pod pseudonimem Kaiser-Conti, zapewne jeden z ze stacjonujących tu wojaków z artystycznym zapędem.
Być może, odnalezione dokumenty odkryją przed nami dalsze tajemnice opuszczonej bazy…

Sensacyjne odkrycie archeologów!

wz-logo-strona
Wiktor Maretzky, dnia 3 maja 2016 r.

Sterowiec "Kaiser" nad Wiedniem

Sterowiec „Kaiser” nad Wiedniem

Swego czasu, podczas archiwizowania artykułów prasowych, pracownicy Instytutu Archeologii Wirtualnej przy Uniwersytecie Wiedeńskim, natknęli się na dwie notki prasowe (z 02.06. i 12.07.2005r.) autorstwa Franza Josefa II, mówiące o planowanym locie w kosmos i ukończonej budowie statku kosmicznego. Wprawiło to wszystkich w niezłą konsternację i zdumienie. Bo, niby jakim cudem w tak zamierzchłej epoce Austro-Węgry mogły dysponować taką technologią?! Toż to wierutna bzdura, każdy powie. Niemniej, niezłomni badacze postanowili podążać dalej tym tropem. Niestety nie wiemy, czy planowany lot się odbył (brak wszelkich relacji prasowych), jednak zachowała się nazwa wymienionego statku kosmicznego – S.M.S. „Viribus Unitis”. Po sprawdzeniu okazało się, że wspomniana jednostka faktycznie widnieje w zachowanej ewidencji CK Marynarki Wojennej, jednak port macierzysty okrętu został utajniony.  Ustalono również, że żadna tego typu jednostka, nie stacjonuje w żadnym krajowym porcie. Pozostała zatem jedna możliwość: Ziemia Franciszka Józefa.  Istniała tam dość spora baza wojskowa, jednak kontakt z nią został bezpowrotnie zerwany po katastrofie informatycznej w naszym kraju. Całą sprawą zainteresowały się służby wojskowe. Postanowiono wspólnymi siłami zorganizować wyprawę na wspomniane terytorium.  Na pokładzie wojskowego sterowca Kaiser, wyruszyła naukowo-badawcza ekspedycja w kierunku Ziemi Franciszka Józefa…

cdn.

 

Korona św. Wacława wierna Cesarzowi czy Radzie?

wz-logo-stronaB. von Hesling-Targersdorf, dnia 2 kwietnia 2016 r.

Ołomuniec, 02 IV MMVI

Dziś, w sobotnie przedpołudnie, JE B. von Heling-Targersdorf  odebrał przysięgę wierności od wojsk zgromadzonych w Ołomuńcu. Żołnierze 100 pp z Cieszyna ,  54 pp z Ołomuńca, ochotnicy z pospolitego ruszenia oraz żandarmi z Wojskowego Korpusu Porządkowego złożyli  ją na wierność Radzie Nadzwyczajnej!

Popołudniu w Pałacu Arcybiskupim podobną przysięgę złożyli przedstawiciele stanów Królestwa Czeskiego,  Księstwa Cieszyńskiego, oraz obecni przedstawiciele Królestwa Galicji i Lodomerii.
Było to pierwsze publiczne wystąpienie JE B. von Heslinga-Tragersdorfa od feralnego dnia zamachu.

Zamach w Ołomuńcu!

wz-logo-strona

B. von Hesling-Targersdorf, dnia 26-go marca 2016 r.

Jak donoszą morawskie media, wczoraj  późnym wieczorem, przed Katedrą św. Wacława w Ołomuńcu, postrzelony został członek Rady Nadzwyczajnej JE Borys von Hesling-Targersdorf. Ranny został natychmiast przewieziony do szpital wojskowego, gdzie udzielono mu pomocy medycznej.
Personel szpitala odmawia wszelakich informacji na temat zdrowia pacjenta.

Policja dysponuje opisem zamachowca, jest też podobno w posiadaniu listu, w którym wyjaśniono motywy zamachu.

Na sobotnie przedpołudnie zaplanowano przysięgę wojsk zgromadzonych w Ołomuńcu na wierność Monarchii i Rady Nadzwyczajnej. Uroczystości te miały podnieś morale i pokazać jedność Polaków, Czechów oraz Morawian. W krajach Koronny św. Wacława również wyczuwa się napięcie na tle ekonomicznym i narodowościowym. ” Panu na Ołomuńcu „, jak złośliwie tytułuje się tutaj JE Targersdorfa, zarzuca się forowanie Polaków cieszyńskich, pomijanie Czech i Moraw przy odbudowie przemysłu, a całą misje stabilizacyjną na terenie Galicji i Lodomerii, do prywatnego przedsięwzięcia firmy  Maikowski & Targersdorf ZG,  w celu odzyskania majątku firmy utraconego we Wschodniej Galicji.

10 ofiar katastrofy budowlanej w Styer; 3 osoby ocalały

wz-logo-strona
Konrad Zimmermann, 11 czerwca 2015 r.

10 osób, w tym trzech rajców miejskich, zginęło w dzisiejszej katastrofie w mieście Steyr. W trakcie akcji ratunkowej z zagruzowanych pomieszczeń ratusza uratowano 3 osoby.

– Tylko dzięki stosunkowo wczesnej porze, gdy doszło do zawalenia, uniknięto prawdziwej tragedii – mówią uczestniczący w akcji strażacy. Sklepienie runęło na hol główny ratusza niszcząc całkowicie zabytkową klatkę schodową, zasypując mieszczące się na drugim piętrze biura w południowej stronie obiektu i zarywając prowadzący do nich balkon. Ocalałych, którzy odnieśli stosunkowo niegroźne obrażenia, sprowadzano na dół na noszach przymocowanych do lin.

Wśród ofiar nie ma wyższych rangą członków Rady Miejskiej.

To już druga katastrofa na terenie Monarchii Austro-Węgierskiej. W sobotę, w nocnej katastrofie kolejowej na stacji Bolzano w górach Tyrolu zginęły 42 osoby, a 17 zostało poważnie rannych.